Głos młodych – felietony uczniów o powrocie do szkoły

Choć dla wielu uczniów powrót do szkolnych ławek po długim okresie edukacji zdalnej oznaczał ulgę i wyczekiwaną normalność, to zderzenie z rzeczywistością nie zawsze było łatwe ani przyjemne. Jak młodzież postrzega tę zmianę? Jak zmieniła się ich motywacja, relacje i podejście do nauki? Oddajemy głos uczniom — to oni najlepiej wiedzą, czego nauczyła ich pandemia i jak wygląda rzeczywistość po powrocie do szkół.

Powrót do szkoły – ulga czy rozczarowanie?

„Tęskniłam za ludźmi, ale nie za dzwonkiem co 45 minut” — opowiada Zosia, uczennica 2 klasy liceum

Wielu uczniów zgodnie przyznaje, że długi okres nauczania zdalnego uświadomił im, jak ważne są codzienne interakcje społeczne. Kamerki nie zastąpiły rozmowy na przerwie czy wspólnych sprawdzianów pisanych w lekkim stresie.

— „Po powrocie do szkoły, mimo zmęczenia obowiązkami, czułam ulgę. Znowu mogłam zobaczyć znajomych, pośmiać się na lekcji i wyjść na spacer po szkole w czasie okienka” — wyznaje Zosia.

Jednocześnie dodaje, że powrót do wczesnego wstawania, klasówek i presji ocen był obciążający. Przejście z wygodnej nauki w piżamie do wymagającego systemu stacjonarnego okazało się dla wielu uczniów większym szokiem, niż się spodziewali.

„Zdalna była o wiele spokojniejsza” — refleksja uczniów o tempie życia

Uczniowie chętnie wspominają spowolnione tempo życia w czasie edukacji zdalnej. Choć była ona pełna wyzwań, wielu młodych ludzi ceniło sobie większy spokój i elastyczność.

Głosy są podzielone:

  • „Na zdalnym miałem więcej czasu na odpoczynek i własne zainteresowania” — zauważa Kacper, 16-latek z technikum.
  • „Chciałam wrócić do szkoły, ale nie sądziłam, że rutyna szkolna tak mnie przytłoczy” — dodaje Lena, uczennica klasy maturalnej.

Taka zmiana tempa życia po pandemii dla wielu okazała się ogromnym obciążeniem psychicznym.

Jak pandemia zmieniła uczniów?

Samodzielność i zarządzanie czasem – długo utrzymujący się efekt edukacji zdalnej

Edukacja zdalna wymusiła na młodzieży większą odpowiedzialność za własną naukę. Nauczyciele byli dostępni głównie online, a uczniowie częściej niż zwykle musieli radzić sobie sami z organizacją dnia i realizacją materiału.

— „Dzięki zdalnemu trochę się ogarnąłem z planowaniem. Dziś korzystam z kalendarza, lepiej gospodaruję czasem” — mówi Piotr, licealista z klasy humanistycznej.

To opinia, pod którą podpisałoby się wielu jego rówieśników. Samodyscyplina oraz umiejętność pracy indywidualnej stały się cennymi umiejętnościami po powrocie do nauki stacjonarnej.

Stracone relacje i nowe trudności w kontaktach rówieśniczych

Nie wszyscy uczniowie odnaleźli się bezproblemowo po powrocie do szkół. Edukacja oczami młodzieży to również opowieść o samotności, zagubieniu i trudnych emocjach.

— „Gdy wróciłam do szkoły, wiele rzeczy już nie było takie samo. Niektóre znajomości się rozpadły, z wieloma osobami nie wiedziałam jak rozmawiać” — opowiada Nikola, uczennica klasy 8 szkoły podstawowej.

Wieloletnia izolacja i ograniczone interakcje wpłynęły na pewność siebie uczniów oraz umiejętności społeczne. Wielu z nich mierzyło się z nieśmiałością, lękiem społecznym czy obniżoną samooceną.

Plusy i minusy edukacji zdalnej oczami uczniów

Choć zdalna edukacja była uznawana powszechnie za tymczasowe rozwiązanie kryzysowe, to z perspektywy czasu młodzież zauważa zarówno korzyści, jak i straty.

Co było na plus?

  1. Większa elastyczność i oszczędność czasu – brak dojazdów, szybsze lekcje.
  2. Lepsze warunki do nauki dla introwertyków – nauka bez presji.
  3. Możliwość dopasowania tempa pracy – możliwość powrotu do materiału.
  4. Nauka nowych technologii – od platform edukacyjnych po tworzenie prezentacji online.

Dla części uczniów zdalna nauka była ożywcza, dając poczucie indywidualnej kontroli nad nauką i zmniejszając stres codzienności szkolnej.

Co okazało się trudnością?

  1. Brak motywacji – trudność z organizacją dnia bez jasnej struktury.
  2. Izolacja społeczna i samotność – brak realnych kontaktów.
  3. Braki edukacyjne – problemy z przyswajaniem materiału.
  4. Złe warunki w domu – brak ciszy, sprzętu, przestrzeni do nauki.

— „W zdalnej nauce najgorsze było to, że mimo bycia w domu, czułem się kompletnie sam ze wszystkim” — podsumowuje Igor, 17-latek z klasy biol-chem.

Głos uczniów — jakie zmiany chcieliby widzieć w szkole?

Hibrydowe rozwiązania i większa elastyczność

Młodzież nie oczekuje rewolucji, ale chętnie widziałaby niektóre rozwiązania z czasów edukacji zdalnej także w szkole stacjonarnej.

Najczęściej powtarzane postulaty to:

  • więcej pracy indywidualnej i mniejsza presja obecności fizycznej,
  • zadania i prezentacje online zamiast tradycyjnych wypracowań i odpytywań,
  • nagrywane lekcje lub dostęp do materiałów wideo pozwalających powtórzyć temat w domu,
  • więcej wsparcia psychologicznego i lekcji poświęconych kompetencjom społecznym.

— „Zdalna edukacja pokazała, że szkoła może wyglądać inaczej. Może być mniej sztywna, bardziej dostępna. Chcemy, żeby ktoś nas zapytał, jak uczyć się lepiej — a nie tylko, jak dobrze wypaść na egzaminie” — mówi z przekonaniem Hania, uczennica 3 klasy liceum.

Nowe oczekiwania wobec szkoły

Więcej dialogu, mniej ocen

Po doświadczeniach edukacji zdalnej, głos uczniów w sprawach organizacji szkoły i procesu nauczania stał się bardziej wyraźny. Młodzież wskazuje, że potrzebuje systemu bardziej opartego na dialogu, a mniej na ocenach i sprawdzianach.

Nie chodzi tylko o luz — uczniowie chcą być współtwórcami edukacji, która będzie im służyć w przyszłości. Chcą mieć wpływ na tematykę zajęć dodatkowych, sposoby pracy czy projektów grupowych.

— „Zdalna edukacja udowodniła, że nauka to nie tylko wykład i notatki. Chcę działać, badać, rozumieć, a nie tylko się uczyć” — mówi Krzysiek, licealista z klasy matematyczno-fizycznej.

Trwałe zmiany czy krótkotrwałe refleksje?

Nie sposób przewidzieć, jak długo utrzymają się zmiany w podejściu uczniów po pandemii. Pewne jest jedno: edukacja oczami młodzieży nigdy nie była tak szczera jak dziś.

Uczniowie czują, że ich głos ma znaczenie. Opowiadają o potrzebach, sukcesach i trudnościach bez filtra. Pokazują dorosłym świat szkoły nie z punktu widzenia ocen i statystyk, ale codziennych emocji i doświadczeń.

I być może właśnie ten głos — autentyczny, młody, zaangażowany — będzie główną siłą przyszłej zmiany w polskim systemie edukacji.